Dziś prezentujemy przepiękne dzieło Evy Gonzalès, pochodzącej z francuskiej arystokracji impresjonistki, która uczyła się pod okiem Édouarda Maneta, ale popadła w zapomnienie po swojej przedwczesnej śmierci w połogu w 1883 roku.
Na tym wspaniale skomponowanym obrazie przedstawiona została siostra artystki, Jeanne, ustawiona plecami do widza, trzymająca w dłoniach czerwony kwiat i przeglądająca się w lustrze. Tło jest stonowane, utrzymane głównie w odcieniach szarości i brązu, niemal monochromatyczne. To posępne wnętrze odzwierciedla powracający motyw w twórczości impresjonistek i współczesnych artystek w ogóle, którym brakowało swobody, aby móc malować w plenerze tak, jak mogli to robić ich koledzy po fachu. Zamiast tego przedstawiały sceny z prywatnych przestrzeni salonów i sypialni, szukając modeli wśród członków rodziny i dzieci. Podejście takie oferowało intymny, wyjątkowy wgląd w życie artystek.
Ostatnio ten obraz nabyła londyńska National Gallery. W tym kontekście trudno uwierzyć, że w kolekcji muzeum, na którą składają się dzieła 750 artystów, znajdują się prace zaledwie 20 kobiet. Jest to dowód na to, że historia sztuki była przez wieki zdominowana przez mężczyzn i wciąż wiele musi się zmienić.
P.S. Pewni artyści mieli ogromne znaczenie dla ruchu impresjonistów, ale ich dokonania bledną nieco w porównaniu z tak wielkimi nazwiskami jak Monet czy Manet. Czy słyszeliście kiedyś o Evie Gonzalès? Pomogła Manetowi odzyskać pewność siebie po nieprzychylnych recenzjach, jakie otrzymały jego dzieła wystawione w Salonie. Więcej o ich relacji dowiecie się z naszego Mega kursu francuskiego impresjonizmu.
P.P.S. Czy znacie inne impresjonistki? A może wiecie, z czego był szczególnie znany Degas? Sprawdźcie swoją wiedzę na temat impresjonistów w naszym quizie!